NAJWIĘKSZY WRÓG – WAGA…

Dlaczego waga może być twoim najgorszym wrogiem?

piątek, 16 Marzec 2018

Czy wiesz dlaczego powinieneś przestać uzależniać się całkowicie od wagi i zacząć częściej monitorować postęp za pomocą zdjęć swojego ciała i pomiarów innych, niż tylko waga? Wiele osób, które rozpoczynają dietę, ma obsesję na punkcie wagi..Jednak okazuje się, że waga sama w sobie nie jest najskuteczniejszym sposobem na kontrolę postępu...

W tym artykule udowodnię ci, że waga może być jedną z największych przeszkód, jakie możesz napotkać na swojej drodze do wymarzonego ciała.
Uważaj na wagę, zaufaj swoim oczom…

Utrata wagi rozpoczyna się szybko, lecz równie szybko zwalnia… Gdy rozpoczynasz dietę, widzisz natychmiastową poprawę wagi, wyłącznie dzięki zmianie nawyków żywieniowych. Początkowy okres każdej diety lub treningu zawsze jest bardzo motywujący. Jesteś tak szczęśliwa widząc uciekające kilogramy, że nawet nie zastanawiasz się jak to właściwie się dzieje.
W pierwszych tygodniach nowej diety i programu treningowego zazwyczaj możemy zaobserwować szybki spadek masy ciała. Często zaczynamy takie diety od wyeliminowania wszystkich złych tłuszczów i cukru, oraz dostarczenia ciału zdrowego, nieprzetworzonego jedzenia (a także większej ilości wody), jednocześnie zwiększając poziom aktywności fizycznej. Metabolizm szybko zaczyna dostosowywać się do nowej diety, zmniejszonej ilości przyjmowanych kalorii i nowych nawyków ćwiczeniowych. Wszystkie te czynniki zmuszają ciało to pozbywania się kilogramów w postaci tłuszczu i nadmiaru wody.
Jednak trening siłowy (tak, to musi być trening siłowy jeśli chcesz spalić tłuszcz) sprawi także, że zaczniesz zwiększać ilość masy mięśniowej swojego ciała. Ponadto, ponieważ duża część początkowej utraty wagi pochodzi z pozbywania się nadmiaru wody i glikogenu (węglowodanów), w końcu zaczniesz tracić coraz mniej wagi z tygodnia na tydzień, a po jakimś czasie, waga może nawet całkowicie się zatrzymać. I to jest moment, w którym zaczynamy tracić motywację…

Bądź mentalnie przygotowana na zastój… Jak już mówiłem, po kilku pierwszych tygodniach diety, efekty zaczynają być coraz mniejsze, a czasem nawet cały proces przestaje dawać jakiekolwiek rezultaty. Zaczynamy myśleć, że nasz organizm przestał reagować na dietę i coś jest nie tak. Więc myśląc racjonalnie, skoro dieta już nie działa, po co ją kontynuować?
Takie myślenie otwiera nam furtkę drogi ucieczki, rezygnacji z podjętych postanowień. Znów zaczynamy opychać się tym wszystkim, z czego zrezygnowaliśmy na początku naszej drogi, zabijając jednocześnie wszystko, co do tej pory osiągnęliśmy i najczęściej zyskując jeszcze więcej masy niż udało nam się zrzucić.
Ale wcale nie musi tak być!
Oto sposób, który pomoże ci osiągnąć sukces. Gdy dotrzesz do momentu zastoju, przestań używać wagi. Waga jest doskonałym motywatorem na początek, ale po kilku tygodniach może stać się przeszkodą trudną do pokonania.
Tym, co zaproponować zamiast wagi, są zdjęcia. Zacznij od pierwszego dnia diety i rób sobie zdjęcia co 2 lub 3 tygodnie, zawsze w tej samej pozycji i stroju.