WOJNA NA DIETY!

poniedziałek, 23 Kwiecień 2018

Dieta to okropne słowo! Sugeruje krótkoterminowe rozwiązanie problemu, który często jest wynikiem wielu lat braku aktywności fizycznej i obżarstwa. Tak jak plany szybkiego wzbogacenia się, diety często obiecują bardzo dużo, ale tak naprawdę robią niewiele.

Wszystkie diety mające na celu utratę dużej ilości kilogramów w krótkim czasie cechuje;

  • Spożywanie małej ilości kalorii
  • Nieprzyjemne wybory żywieniowe
  • Niemożliwa do utrzymania rutyna żywieniowa
  • Zalecanie egzotycznego jedzenia
  • Niesprzyjający życiu towarzyskiemu rozkład posiłków

Każda dieta ograniczająca ilość spożywanego jedzenia będzie działać, ale tylko tak długo, jak długo będziesz się jej trzymać. Gdy już wypadniesz z rutyny (a stanie się to na pewno, bo nie da się jeść jedynie jajek i grejpfrutów przez miesiąc) szybko wrócisz do starych nawyków żywieniowych i nie tylko odzyskasz kilogramy, które straciłaś podczas diety, ale przybędzie ci ich jeszcze więcej. Ten proces nazywamy efektem jo-jo i wynika on z tak zwanej reakcji na głodówkę.

Reakcja na głodówkę
Dawno temu, nasi przodkowie przemierzali równiny w poszukiwaniu jedzenia. Polowali, zbierali, zabijali i przeprowadzali ataki. Gdy jedzenia było pod dostatkiem, tyli, a gdy go brakowało – chudli. By mogli żyć jak najdłużej w okresie ograniczonego spożywania jedzenia, natura wyposażyła ich w mechanizm zwany reakcją na głodówkę. Taka reakcja sprawiała, że w okresach, gdy brakowało jedzenia, metabolizm naszych przodków zwalniał, a zapasy tkanki tłuszczowej wystarczały na dłużej, dzięki czemu mogli przeżyć do momentu, gdy jedzenie znów będzie bezproblemowe. Gdy dostępność jedzenia rosła, ich ciała znów gromadziły tłuszcz i każdorazowy nadmiar kalorii od razu był przetwarzany w adipocyty, na wypadek kolejnych braków pożywienia.

Taka reakcja była bardzo ważna w przeszłości i chociaż już nie musimy polować ani zbierać i mamy praktycznie nieograniczone zapasy jedzenia, nasze ciała mają takie same instynkty i jeśli spożywamy mniej jedzenia, ciało w dalszym ciągu przełącza się w tryb głodówki. Oznacza to, że zbyt agresywne zmniejszenie ilości spożywanego jedzenia spowolni metabolizm, spowoduje atrofię i kurczenie się mięśni oraz usprawni zdolność ciała do gromadzenia tłuszczu. Efekt końcowy jest taki, że kiedy skończysz z dietą, odzyskasz więcej tłuszczu niż utraciłaś. Twoje ciało nie wie, że z własnej woli zmniejszasz ilość spożywanego jedzenia – dla niego brak pożywienia oznacza zagrożenie, a więc reaguje upewniając się, że będziesz grubsza i lepiej przygotowana na ewentualny czas głodu. Raczej nie pomoże ci to w utracie dodatkowych centymetrów.

Współczesny dylemat
Obecnie żyjemy w szybkim tempie i wszystko chcemy mieć od razu! Nowoczesne diety zostały zaprojektowane tak, by zapewniać gwałtowne wyniki, które nie współdziałają z naszą biologią. Warto również rozważyć fakt, że większość diet zawiera jeszcze pierwiastek pieniężny – inaczej mówiąc, ktoś chce na tobie zarobić. Być może będziesz musiała kupić książkę, zaprenumerować czasopismo lub kupować konkretne produkty żywnościowe czy specjalne suplementy diety. Jeśli pomyślisz logicznie, dieta w zasadzie powinna zmniejszać wydatki na jedzenie, a nie zwiększać je, ponieważ powinnaś jeść mniej i jednocześnie mniej wydawać!

Spieniężanie kalorii
Mimo, że dieta to coś więcej niż tylko ilość przyjętych i utraconych kalorii (na ten temat można by napisać całą książkę), najważniejszym czynnikiem w kontrolowaniu wagi jest tworzenie deficytu energetycznego. Jeśli utworzysz „debet” w banku kalorii, twoje ciało będzie zmuszone sięgnąć do głębszych rezerw tłuszczu, by zapewnić sobie energię. Jeśli zrezygnujesz ze zbyt dużej ilości kalorii, wywołasz budzącą grozę reakcję na głodówkę, ale delikatna redukcja nie powinna włączyć alarmu, dzięki czemu będziesz tracić wagę powoli i stabilnie.