PORADY DIETETYCZNE DLA LEPSZEGO SEKSU…

Techniki skutecznego działania...

piątek, 29 Czerwiec 2018

Gorzka Czekolada…

Czekolada jest prawdopodobniej najbardziej znanym i najbardziej szczegółowo przebadanym wśród naturalnych afrodyzjaków. Gorzka czekolada może zwiększyć poziom serotoniny w ludzkim mózgu w sposób, który przypomina działanie marihuany.

Czy czekolada może być afrodyzjakiem, mierząc dzienne spożycie czekolady i oznaki zdrowia seksualnego u kobiet? Okazuje się, że kobiety, które jedzą czekoladę codziennie, miają tendencję do zwiększonej funkcjonalności seksualnej… Na co więc czekać, łapcie czekoladę (oczywiście w rozsądnych ilościach) i smacznego!
Niestety jeśli jesz czekoladę można rzec poza granicami „komfortowego jedzenia”, czyli np. gdy jesteś już syty, może to wpłynąc na twój zły nastrój.
Inną zaletą gorzkiej czekolady to korzyści wynikające z wysokiego poziomu przeciwutleniaczy zwanych flawonolami, które, podobnie jak cytrulina w arbuzie, mogą zwiększyć poziom tlenku azotu i poprawić przepływ krwi. Niestety, te są często niszczone, gdy surowe kakao przekształcane jest w czekoladę i mogą być zablokowane przez mleko oraz inne składniki czekolady.

Lekcja z tego jest jasna: nie przejadaj się czekoladą z powodu złego nastroju. Wytrop jeden rodzaj gorzkiej czekolady dobrej jakości, bogatej we flawonoidy i ciesz się nią zmysłowo, jak dobrym winem. Niech serotoniny płyną, a ty wyłącz telefon i spędź miły czas z partnerem/partnerką.

Owoce… Owoce są kolorowe, słodkie i można nimi karmić swoją wybrankę/wybranka w bardzo zmysłowy sposób. Cóż więcej musisz wiedzieć? Brzoskwinie zwiększają liczbę plemników. Jagody poprawiają ukrwienie. Awokado wspomagają wydzielanie testosteronu i estrogenu, odpowiednio u mężczyzn i kobiet. Owoce zawierające witaminy C i E wspierają zdrowe libido.
Jedna z najlepszych rzeczy w temacie owoców: Wymagają bardzo mało przygotowań, by móc je spożyć.

Wszystko co niestandardowe… Ogólnie rzecz biorąc, nauka nie jest dobra dla rzekomych afrodyzjaków. Możemy tu siedzieć i mówić „jedz to, a takie a takie witaminy zrobią to i to”, lecz prawda jest taka, że pobudzenie seksualne to nie problem matematyczny.

Chcesz wiedzieć jak sprawić, by jedzenie było seksi? Jest to dość łatwe.

Po pierwsze: Przygotuj je w domu. To najlepszy powód, by w końcu nauczyć się gotować. Słyszeliście powiedzenie, że najszybsza droga do serca mężczyzny wiedzie przez żołądek, prawda? A pomyślcie ile znacie kobiet, które wchodząc do domu nie lubią czuć zapachu świeżego, pysznego posiłku przygotowanego tylko dla nich. Cytrulina i inne składniki mogą poprawić jej przepływ krwi, lecz nie będą stymulować jej głodu, a także nie sprawią, że łechcząc kubki smakowe, jednocześnie poczują się wyjątkowe i kochane.
Po drugie: Spraw, by było to coś wyjątkowego. Zapomnij o kotlecie i śmierdzących brokułach i pomyśl o czymś niespodziewanym i pełnym smaku. Pozwól jej zerknąć do garnka, gdy jedzenie jeszcze nie będzie gotowe i poczuć fantastyczny zapach nadchodzącej uczty. Podawaj w małych, aromatycznych porcjach, które pozostawią ją tak, by chciała więcej, lecz jednocześnie upewnij się, że nie będą za małe. Nie licz kalorii i nie czuj się z tym źle. Trzeba od czasu do czasu się wyluzować.
Po trzecie: Niech to będzie zmysłowe. Musisz zaobserwawać jakie produkty działają na twoją partnerkę/partnera stymulująco. Są mężczyźni, którzy przykładowo lepiej reagują na zapach świeżo upieczonych bułeczek z cynamonem, niż na perfumy wysokiej klasy, a kobiety na chleb z masłem orzechowym i bananem.
To nie znaczy, że masz od razu zająć się pieczeniem, lecz po prostu nasze zmysły mają nad nami tajemniczą władzę. Przywracają wspomnienia i sprawiają, że czujemy się bardziej swobodnie w stresujących czasach. Skorzystaj z tego…

Seks jest najlepszy wtedy, gdy jest błogim urlopem od codzienności.