DODAJ SMAKU DO POTRAW…

5 przypraw, których powinieneś używać...

czwartek, 29 Październik 2015

Jeśli myśląc o czystej diecie, przychodzi ci do głowy tylko kilka produktów to prawdopodobnie jadłbyś w kółko to samo... Nuda na talerzu jest realnym zagrożeniem dla celów fitnessowych i zdrowotnych. Co zrobić, jeśli twoje umiejętności kulinarne są ograniczone? Jak uniknąć rutyny? To proste: Naucz się przyprawiać!


Jeśli myśląc o czystej diecie, przychodzi ci do głowy tylko kilka produktów to prawdopodobnie jadłbyś w kółko to samo… Nuda na talerzu jest realnym zagrożeniem dla celów fitnessowych i zdrowotnych. Co zrobić, jeśli twoje umiejętności kulinarne są ograniczone? Jak uniknąć rutyny? To proste: Naucz się przyprawiać!
Przyprawy są doskonałym sposobem, by uatrakcyjnić nudne menu i dostarczyć organizmowi niezliczonych korzyści zdrowotnych. Najlepsze jest to, że są one praktycznie niekaloryczne, co oznacza, że możesz śmiało eksperymentować.
Tylko jedna wskazówka na początek: jeśli nie zaglądałeś do swojej szafki z przyprawami od dawna, wyrzuć starocie, które tam znajdziesz i kup nowe. Przyprawy z upływem czasu tracą moc, więc zdecydowanie poczujesz różnicę odświeżając półki!

1. Papryka cayenneW ostatnich latach zyskała sporą liczbę fanów, gdy dowiedziono, że aktywny składnik – kapsaicyna – nie tylko nadaje pikantny smak potrawom, ale także przyspiesza metabolizm. Można ją spotkać w coraz większej liczbie termogeników i miejscowych środkach przeciwbólowych, lecz każdy wie, że najlepszym sposobem na doświadczenie czym jest ostra papryka, jest spróbowanie jej!
Oprócz tego, że dodaje głębi i mocy smaku potrawom, które bez niej są mdłe, palenie z pikantnych sosów może działać również skutecznie tłumiąc apetyt. Jedno z badań wykazało, że ludzie, którzy regularnie stosują kapsaicynę w swoich posiłkach, jedzą średnio około 200 kalorii mniej niż ci, którzy nie używają pikantnych przypraw.
Przed naukowcami jeszcze sporo badań, lecz niektórzy twierdzą, że papryka cayenne pomaga w utrzymaniu kondycji układu krążenia, a nawet zapobiega powstawaniu komórek rakowych w przypadku prostaty.
Jeśli jesteś fanem pikantnego jedzenia, kapsaicynę przyjmujesz już pewnie stosując pikantne sosy, lecz paprykę cayenne warto spróbować również w formie sproszkowanej. Dzięki temu możesz dodać subtelnego ciepła do dania. Może nie poczujesz tego od razu, lecz pod koniec posiłku będziesz cały spocony.

2. Czosnek Ząbek czosnku dziennie i żaden wampir cię nie zaatakuje. Naprawdę potrzebujesz więcej powodów by go jeść? Ok, niech wam będzie.
Zacznijmy od tego, że czosnek ma silne działanie przeciwbakteryjne, przeciwgrzybicze i przeciwwirusowe. Redukuje stany zapalne i wg niektórych naukowców obniża ciśnienie tętnicze krwi. Badania przeprowadzone w 2007 roku wykazały, że spożywanie czosnku wspiera emitowanie siarkowodoru, który jest silnym przeciwutleniaczem, zwiększającym przepływ krwi. Siarkowodoru nie znajdziesz w innych produktach spożywczych, co jest jednym z powodów, dla których wiele osób stosuje dietę zawierającą czosnek, by zapobiec chorobom serca i nowotworom.
Czosnek, jako przyprawa występuje w formie suszonych płatków lub proszku, lecz nic nie działa tak dobrze dla zdrowia jak świeże ząbki czosnku. Większość korzyści dla zdrowia płynie z allicyny, związku, który powstaje, gdy czosnek miażdżymy, kroimy lub przeżuwamy, jeśli ktoś jest na tyle szalony by żuć surowe ząbki czosnku. Allicyna jest obecna również w suplementach czosnku, lecz nie w czosnku w formie sproszkowanej. Czy to znaczy, że proszek czosnkowy jest bezużyteczny? Nie, to nadal silny przeciwutleniacz, choć już nie tak potężny jak w nieprzetworzonej formie.
Ciekawostka: gotowany czosnek ma takie same potężne możliwości zapobiegania nowotworom, jak surowa forma, jeśli tylko wiesz jak go przygotować. Gotując go od razu po posiekaniu lub zmiażdżeniu, allicyna nie ma możliwości się uformować. Kluczem jest, by pozostawić posiekany czosnek na co najmniej 10 minut, a najlepiej około 40 minut przed gotowaniem.