WAŻNY ELEMENT – CZAS…

Brak czasu - stała wymówka...

wtorek, 9 Sierpień 2016

Trenowanie… Podobny przykład jak odżywianie. Czasem jesteśmy jak stado baranów. Jeśli wchodzimy na siłownię bez planu, robimy te same ćwiczenia co inni. A jeśli chodzisz do podobnej siłowni co ja, nie chcesz wyglądać tak jak inni. Mój kolega nazywa to zasadą 180 stopni. Jeśli członkowie siłowni nie są gatunkiem, który znalazłby się na okładkach czasopism o fitnessie, wykonuj dokładnie odwrotne ćwiczenia niż oni.
Na przykład:
• Jeśli wszyscy korzystają z maszyn, użyj wolnych obciążeń
• Jeśli wszyscy trenują wolno i mało intensywnie, zwiększ tempo i ćwicz eksplozywnie
• Jeśli wszyscy poruszają się w przód i w tył (płaszczyzna strzałkowa), staraj się poruszać z
boku na bok i obracać (płaszczyzna przednia i poprzeczna)

Dodatkowo – czy wiesz, że 45 minut jest całkiem wystarczające na masakryczny trening? Oczywiście lubię zarezerwować sobie 75 minut, by zapewnić czas na poprawną 15 minutową rozgrzewkę, by na luzie wykonać trening i mieć chwilę na zamienienie kilku zdań ze znajomymi. Ale kiedy czas jest limitowany to koncentruję się nad zadaniem, wykonuję je i wychodzę. A to wszystko jest do wykonania w 45 minut. Więc następnym razem nie pozwól, by bardziej napięty grafik niż zwykle był wytłumaczeniem na wycięcie ćwiczeń z dziennego harmonogramu.
Ułatwione zadanie mają wszyscy entuzjaści biegania. Był czas w moim życiu kiedy wydawało mi się, że absolutnie nie mogę poświęcić dodatkowych 30 minut na dojazd na siłownie, parkowanie, przebieranie, itd. Ale założenie dresu i pary butów zabierało mi sekundę, a pięć sekund później biegłem asfaltem po wyznaczonej wcześniej trasie. Czterdzieści pięć minut później brałem prysznic wiedząc, że z naładowanymi bateriami zaczynam dzień.

Czy to ma sens? Wiecie co? Konsekwencja zawsze pomoże w osiągnięciu rezultatów. Jeśli masz program, według którego stale działasz i nad nim pracujesz – modyfikując go, będziesz miał zawsze lepsze wyniki, niż gdybyś postępował niezgodnie z planem i był wiecznie roztrzepany. Do roboty i bez ociągania…