TEORIE NA TEMAT UTRATY WAGI

wtorek, 13 Marzec 2018

Dlaczego niektórzy szczupli ludzie mogą jeść, co chcą, nie przybierając na wadze, podczas gdy wiele osób z nadwagą nie może pozbyć się zbędnych kilogramów niezależnie od podejmowanych działań? Oto kilka przemyśleń na ten temat.

Na fali postanowień noworocznych, nasze Centrum Treningowe Fitnow odwiedziły dwie siostry,  żeby przedyskutować ich sposób odżywiania. Mimo, że siostry były tego samego wzrostu i w podobnym wieku, jedna z nich (Kasia) lamentowała nad faktem, że jej „szczęśliwa” siostra (Asia) może „jeść, co tylko zechce i nigdy nie tyje nawet o gram”. Żartowały nawet, że Aśka jest bardziej żarłoczna niż Kasia kiedykolwiek była. Mimo to, różnica pomiędzy kształtami ich ciał zawsze była taka sama.

Wytłumaczyły to sobie różnicami w metabolizmie i nauczyły się z tym żyć (a może powinienem powiedzieć, jedna z nich nauczyła się z tym żyć.

Podstawowe różnice w metabolizmie

Mają rację mówiąc, że różnice mogły wynikać z odmiennego, podstawowego metabolizmu. Aśka zawsze była aktywnym dzieckiem (choć dziś już nie jest aktywna) i wygląda bardziej muskularnie niż jej siostra. Kasia była zawsze spokojniejsza i nadal prowadzi siedzący tryb życia. Wygląda jakby miała więcej tkanki tłuszczowej niż Joasia. Prowadziłoby to do wniosku, że dzięki większej ilości mięśni niż tłuszczu, Joasia naturalnie spala więcej kalorii każdego dnia i dlatego może jeść więcej. To ma sens, prawda?

Cóż, to tylko część całego zagadnienia. Pytanie brzmi: co powoduje, że ich szybkość metabolizmu jest tak różna? W zeszłym roku, Kasia przeszła na dietę. Jednak, nie była to zbyt zdrowa dieta. Ograniczyła ilość spożywanych kalorii do około 800 na dzień, przez cały miesiąc. Zrzuciła przez ten czas 5kg, z czego była bardzo dumna, ale wkrótce, przestała tracić wagę. Dotarła do zastoju, a 800 kalorii dziennie stało się ilością, którą musiała przyjmować, by utrzymać aktualną wagę. Zniechęciło ją to i kiedy waga przestała pokazywać niższe wartości, Kasia zrezygnowała z diety, czując smak tłustej porażki.

Znowu.

Co twoim zdaniem stało się wtedy z ciałem Kasi? Tak, zgadłaś – odzyskała swoje 5kg, ale z procentami. Przez cały miesiąc traciła wagę w szalonym tempie. Dlaczego to jej się przytrafiło?

Teoria naturalnej wagi ciała

Jedną z możliwości przedstawia teoria kontroli wagi zwana Teorią Naturalnej Wagi Ciała. Powstała ona, gdy kilku naukowców zasugerowało, że organizm każdej osoby ma z góry założoną wagę („punkt kończący”), którą stara się utrzymać. Według tej teorii, ciało samo decyduje o tym, ile tłuszczu chce zatrzymać i gdy ilość przyjmowanych kalorii wzrasta i spada, ciało dostosowuje tempo podstawowego metabolizmu, by zachować proporcje tłuszczu do mięśni.

Może to działać w dwie strony. Na Uniwersytecie Rockefeller w Nowym Jorku, naukowcy obserwowali wiele przypadków takich Kasi i Joasi, które zrzuciły 10% własnej wagi ciała. Dowiedziono, że ich ciała starały się odzyskać wagę i zaczęły spalać kalorie wolniej (15% mniej kalorii niż oczekiwano dla ich wagi). Gdy te wszystkie Kasie i Joasie podczas badań dołożyły dodatkowe 10% wagi ciała, ich ciała spalały od 10 do 15% więcej kalorii niż oczekiwano, co wskazuje na to, że ich ciała próbowały zrzucić dodatkowe kilogramy i powrócić do naturalnej wagi.

Ryzykując zepsucie mistycznego uroku zasugerowanego tutaj, wspomnę tylko, że poziom naturalnej wagi ciała to mechanizm obronny, który odziedziczyliśmy po naszych przodkach. W przeszłości, w mniej luksusowych czasach, ludzie byli uzależnieni od łaskawości pogody i sił natury.

Czasem mieli jedzenia pod dostatkiem, a czasem nie jedli przez kilka dni z rzędu. Ich ciała przyzwyczaiły się do tych zmian i reagowały na okres postu, oszczędzając tkankę tłuszczową by zapobiec lub odłożyć w czasie śmierć głodową. Obecnie, większość z nas nie boryka się z takimi trudnościami, ale nasze ciała nadal pozostają odpowiednio na nie zaprogramowane, czy to nam się podoba, czy nie.

Teoria komórki tłuszczowej

Kolejną potencjalnie dobrą teorią tłumaczącą ten proces jest Teoria Komórki Tłuszczowej, która istnieje od około trzydziestu lat. Według tej teorii, komórki tłuszczu zostają zwykle utworzone we wczesnym dzieciństwie lub podczas okresu dojrzewania. Dziecko, które spożywa duże ilości kalorii, pochodzące z tłuszczu, sprawia, że w jego ciele rosną nowe komórki tłuszczowe (otyłość hiperplastyczna), podczas gdy u osób dorosłych ilość komórek pozostaje bez zmian – po prostu się rozrastają (otyłość hipertroficzna).

Posiadanie większej ilość komórek tłuszczowych sprawia, że znacznie trudniej utrzymać zdrową wagę w późniejszym życiu. Chude jedzenie i ćwiczenia sprawiają, że te komórki się kurczą, ale ponieważ jest ich dużo, trudno pozbyć się większej ilości nadmiernego tłuszczu. Bardzo otyli dorośli ludzie mogą mieć nawet pięć razy więcej komórek tłuszczowych niż szczupli ludzie, co sprawia, że ćwiczenia wydają im się bezcelowe i nieefektywne.

Mimo, że otyłość hiperplastyczna uważana jest za rzadkie schorzenie, na pewno jest czymś, o czym powinniśmy wiedzieć, a zwłaszcza osoby wychowujące dzieci. Hipertroficzna odmiana jest bardziej popularna. Większość z nas, która przybrała kilka kilogramów na wadze, po prostu ma rozrośnięte komórki tłuszczowe i obkurczenie ich wymaga nieco pracowitości i dyscypliny.