DOBRZE ZAINWESTOWANY CZAS…

DOBRZE ZAINWESTOWANY CZAS…

DOBRZE ZAINWESTOWANY CZAS… 305 449 FitNow - treningi personalne

Nie używaj maszyny Smitha – ćwicz z wolnymi ciężarami… Na pytanie dlaczego ludzie używają maszyny Smitha, większość odpowie, że robią to ze względu na bezpieczeństwo. Podczas gdy maszyna Smitha rzeczywiście zmniejsza prawdopodobieństwo zrzucenia sobie sztangi na klatkę, nie jest tak bezpieczna jak wielu z nas sądzi.
Maszyna Smitha to po prostu sztanga, której ruch kontrolowany jest za pomocą dwóch suwnic, przez co może poruszać się tylko w pionie. Dodatkowo tylko ruchem nadgarstków możesz zaczepić gryf o uchwyty bezpieczeństwa, by nie spadł na ciebie, a także ustawić ograniczniki, poniżej których gryf nie będzie mógł się zsunąć. Choć zabezpiecza to doskonale przed ciężarem spadającej sztangi, to jednak prosta linia ruchu gryfu może powodować potencjalnie poważne problemy.
Najczęstszymi ćwiczeniami wykonywanymi na maszynie Smitha są wyciskanie na ławce oraz przysiady i wyciskanie w pionie. Gdy wykonujesz je ze zwykłą sztangą, ruch gryfu w żadnym z tych ćwiczeń nie jest idealnie prosty, lecz raczej łukowaty. Jako, że na maszynie Smitha nie ma możliwości wykonania łuku sztangą, ruch ten przenosi się na ciało, które musi zrównoważyć środek ciężkości, przez co zmienia się jego pozycja względem sztangi.
Zmuszanie ciała do zmiany punktu podparcia ciężaru naraża nasze stawy na zdecydowanie niebezpieczne obciążenie, które może prowadzić do długotrwałych urazów i kontuzji. Zdecydowanie lepszą opcją jest używanie klatki do podnoszenia ciężarów lub innego rodzaju asekuracji, zamiast maszyny Smitha, jeśli cenisz sobie wartość swoich stawów.
Podsumowanie – maszyna Smitha rzeczywiście zmniejsza szanse na poważne kontuzje związane z dużym obciążeniem, lecz wywołuje ryzyko przewlekłych kontuzji stawów w wyniku jej długotrwałego stosowania.

Nie używaj pasa do podnoszenia ciężarów – wzmocnij tułów… Pasy wspomagające podnoszenie ciężarów w teorii mają na celu zapewnienie wsparcia lędźwiowemu odcinkowi kręgosłupa. W rzeczywistości jednak pas do podnoszenia ciężarów raczej pomaga w tworzeniu ciśnienia w jamie brzusznej (skrót – IAP). IAP to sposób, w jaki twój organizm stabilizuje kręgosłup od wewnątrz przez wzrost ciśnienia w jamie brzusznej. Zasadniczo ciśnienie to zwiększasz wypychając brzuch przeciw oporowi jaki zapewnia pas do podnoszenia ciężarów.
Problem pojawia się w momencie, gdy ułatwienie wejdzie ci w nawyk, a trzeba przyznać, że ludzie szybko się przyzwyczajają do udogodnień. Wszystko będzie w porządku, dopóki będąc na siłowni, będziesz miał swój pas, ale co się stanie, gdy ci go zabraknie, a sytuacja będzie wymagała podniesienia ciężkiego przedmiotu? Twoje ciało, przyzwyczajone do pasa, będzie wypychać brzuch na zewnątrz, lecz brak oporu kompletnie rozreguluje cały system, a brak ciśnienia w jamie brzusznej narazi cię na poważne kontuzje. Przez to właśnie tak często słyszy się o ciężarowcach, którzy odnoszą kontuzje pleców przy podnoszeniu nawet stosunkowo lekkich obciążeń poza siłownią. Wszystko sprowadza się do tego, że pas uczy nas drogi na skróty, a w konsekwencji, złego sposobu użycia mięśni.