IDEAŁ KOBIECOŚCI…

Zróżnicowane postrzeganie walorów kobiecości...

piątek, 13 Lipiec 2018

Wizerunek… Więc, z jednej strony mamy obrazy masywnych kobiet wojowników, które społeczeństwo potępia, a z drugiej obrazy kościstych modelek, które uważane są za kobiece i atrakcyjne. Zważywszy na to, że kobiety kojarzą większą muskulaturę z typem Amazonki i„męskim” wyglądem, nie ma nic dziwnego w tym, że młode dziewczyny pragną być chude jak patyk, a co za tym idzie „kobiece”, więc zwykle są niedożywionymi, słabo rozwiniętymi nastolatkami, które uparcie balansują na granicy minimalnej masy ciała. Kompletnie karygodne.
Zawsze, gdy trenuję kobietę, walczę z obrazami tego, co uważane jest przez społeczeństwo za „atrakcyjne” i „pożądane”. Z każdym kolejnym powtórzeniem, moje klientki toczą wewnętrzną walkę. Z drugiej strony, chcą być zdrowe i fizycznie sprawne, ale śmiertelnie boją się, że podnoszenie ciężarów i zwiększanie muskulatury sprawi, że będą wyglądać zbyt „męsko”, a co za tym idzie, mało atrakcyjnie.
Mam jedno pytanie; Od kiedy mężczyźni mają monopol na siłę? Od kiedy panuje opinia, że muskularni mężczyźni są atrakcyjni, a silne kobiety to amazonki? Co zyskamy poprzez powstrzymywanie kobiet od rozwijania ich wyglądu fizycznego do maksymalnych, genetycznych możliwości? Czy kobiety trenujące z obciążeniem zmieniają się w Hulka?
Absolutnie nie. Dlaczego? Ponieważ kobiety nie mają wystarczającej ilości testosteronu, by budować duże, napompowane mięśnie. Bez sterydów anabolicznych jest to po prostu niemożliwe.
Zauważyłam, że u kobiet, które trenując z obciążeniem zaczynają wypełniać ramę własnego ciała, rozpoczyna się równoczesna, wewnętrzna przemiana. Te kobiety doświadczają zwiększonego poczucia własnej wartości, widzą się w bardziej pozytywnym świetle i stają się pewne siebie. Kobiety, które wcześniej przepraszały, że istnieją, chodząc ze spuszczoną głową i obwisłymi ramionami, chodzą teraz wyprostowane, pewne siebie i tryskają energią.
Zamiast próbować wymazać ślady własnej egzystencji za pomocą kościstego wyglądu, namawiam kobiety, które jednak pragną zdobyć sprawność fizyczną, rozwijając swój wygląd oraz zwiększając moc panowania nad własną siłą do polubienia siłowni. To nowoczesne okazy zdrowia stanowią wizerunek atrakcyjności we współczenym świecie…

Podsumowanie; Dla tych, którzy czują się zastraszeni przez pewną siebie kobietę, silna i muskularna wersja kobiecości pewnie będzie nieatrakcyjna. Ale dla tych, którzy wewnętrznie czują się bezpiecznie – kobieta, która poświęca się rozwijaniu swoich mięśni i zwiększaniu własnej siły będzie stanowić szczyt atrakcyjności. Ocywiście to kwestia wyboru, dla mnie ta druga o wiele pozytywniejsza.
Siła, rozwój mięśni i kobiecość są nierozłącznie powiązane czyli muskulatura to podstawa na której budujemy niezachwiany obraz własnego ja i nierozerwalne poczucie własnej wartości.
13