MUFFINKI MORNING GLORY…

Macie czasem ochotę zgrzeszyć?

poniedziałek, 9 Kwiecień 2018

Macie czasem ochotę zgrzeszyć? To normalne, ja też, ale ciągle szukam sposobu, by moje grzeszki powodowały mniejsze wyrzuty sumienia. Dlatego nie kupuję żadnych ciast, drożdżówek, czy babeczek. Wolę je przygotować ze zdrowych składników i ze spokojnym sumieniem rozmyślać o korzystnym wpływie świeżych muffinek na moje ciało.

Muffinki Morning Glory zostały okrzyknięte w 1991 roku jednym z 25 najlepszych przepisów poprzednich pięciu dekad. Oryginalny przepis został wielokrotnie modyfikowany, aby dziś trafić do Was w o wiele zdrowszej i smaczniejszej wersji. Dorzucenie kilku prozdrowotnych składników zmniejszy Wasze wyrzuty sumienia, a Morning Glory staną się ciekawym i pysznym pomysłem na lunch.

Żurawina…Żurawinę znamy z dobroczynnego wpływu na zdrowie. Wiele badań potwierdziło to, co od wieków głosiła medycyna ludowa. Głównie zaleca się ją na infekcję dróg moczowych i dzięki właściwościom antybakteryjnym pomaga też na choroby dziąseł i wrzody żołądka. Zawarte w żurawinie substancje zapobiegają osiadaniu bakterii na ściankach narządów. Flawonoidy, a dokładnie poliantocyjany, to silne antyoksydanty chroniące serce, bo zapobiegają utlenianiu cholesterolu. Żurawina rozszerza naczynia krwionośne poprawiając przepływ krwi. Zmniejsza to ryzyko wystąpienia miażdżycy i powstawania zakrzepów. Jednocześnie poprawia wydolność w czasie treningów i przyspiesza dostarczenie tlenu do każdej komórki organizmu.

Siemię lniane…Nasiona lnu są znane przede wszystkim z działania osłaniającego na układ pokarmowy. Zawdzięczają to substancjom śluzowym, które nie tracą swoich właściwości i gdy docierają do jelita grubego utrudniają wchłanianie szkodliwych substancji. Siemię lniane jest zatem niezbędne w dzisiejszym przetworzonym i zanieczyszczonym świecie. Wybierając całe nasiona lnu dostarczymy organizmowi nienasyconych kwasów tłuszczowych, witaminę E, minerały, lignany i fitoestrogeny – imponujący skład jak na tak malutkie nasionko. Jeśli trenujecie, Wasze zapotrzebowanie na witaminy i minerały jest większe niż u przeciętnej osoby. Przeciwutleniacze, jak witamina E, pomagają zwalczyć stres oksydacyjny, a minerały jak magnez, żelazo czy cynk biorą udział w wielu isototnych porcesach, jak tworzenie erytrocytów, czy skurcze mięśni. Bez mikro- i makroelementów każdy kolejny trening to wielkie obciążenie dla organizmu i dłuższy czas regeneracji.