CZY BIEGANIE MOŻE CIĘ ZABIĆ?

Tendencyjność w fitnessie...

wtorek, 3 Kwiecień 2018

W maratonach i półmaratonach biega obecnie więcej ludzi niż kiedykolwiek wcześniej. Dlatego interesującym tematem są ostatnie badania, które ujawniły, że przebieganie zbyt wielu kilometrów w życiu może być niebezpieczne dla serca i prowadzić do przedwczesnej śmierci. To zła wiadomość dla tych z nas, którzy od biegania są po prostu uzależnieni. Ale czy powinniśmy od razu odkładać buty na półkę z powodu pojedynczych badań?

Zdradliwe zalety biegania…
W niedawno opublikowanych badaniach przeprowadzonych w USA, 56 600 osób zostało poddanych długoterminowym testom na przestrzeni 30 lat. Biegacze mieli o 19% niższą śmiertelność, niż ludzie, którzy nie biegali regularnie. Jednak wśród zawodników, którzy przebiegali dużo więcej niż 35-40 km tygodniowo, przewaga spadła do zera. Bieganie zbyt szybko, zbyt daleko lub od zbyt wielu lat może przyspieszyć drogę do „mety życia”.
Ponadto, naukowcy napisali w swoim raporcie: „Długotrwały nadmierny trening może przyspieszyć proces starzenia się serca o czym świadczy wzrost wieńcowego zwapnienia tętnic, dysfunkcje rozkurczowe lewej komory, a także usztywnienie ścianek aorty.”
Sensacje tego typu naprawdę nie służą niczemu innemu jak jedynie zwiększeniu sprzedaży gazet i cyfrowych subskrypcji. Aby w sposób właściwy i dokładniejszy rzucić na sprawę nieco światła, należy zrobić krok do tyłu i zastanowić się nad rzeczywistym wpływem fitnessu i sportu na nasze zdrowie.

Trendy w prasie…
Jest tu znów i starzeje się. W zasadzie cały czas tu był. Mam na myśli obecny znów w prasie i internecie trend publikacji i „badań”, które po raz kolejny stwierdzają, że tzw. trening aerobowo-wytrzymałościowy jest w pewnym stopniu szkodliwy dla zdrowia, jeśli nie wręcz śmiertelny.
W zeszłym roku „New York Times” powołał się na prowadzone na szeroką skalę badania, które wykazały, że bieganie więcej niż 35km tygodniowo może być bardziej ryzykowne dla zdrowia niż gdyby biegać mniej. Lenie kanapowi świętowali zwycięstwo. Jednak przedwcześnie. Badania zostały co najmniej źle zinterpretowane.
Biegacz, doktor fizyki i pisarz naukowy dla Runner’s World, Alex Hutchinson, także wytyka absurdalność tego obiegowego badania, w którym naukowcy „wykorzystali metody statystyczne by efektywnie ‚wyrównać’ wagę, ciśnienie krwi, cholesterol itp. wszystkich badanych”. Ja osobiście jestem wielkim fanem badań tego typu, badań obiektywnych, statystycznie dokładnych i kompletnych, gdzie ustalenia są spójne w określonej populacji. Innymi słowy, nie obejmują ludzi nie biegających regularnie lub alkoholików, palaczy czy otyłych w badaniach wytrzymałościowych.