ANATOMIA BIEGACZA Cz.1

Co robić a czego nie robić biegając.

piątek, 22 Wrzesień 2017

82% BIEGACZY DOZNAJE KONTUZJI
Jest to okropna statystyka, prawda? Gdyby 82% kierowców rozbijało się, podejmowanoby jakieś działania, żeby ci ludzie nie robili sobie krzywdy, prawda? Udajesz się zatem po profesjonalną pomoc medyczną i co słyszysz? Jeśli twój lekarz sam nie jest biegaczem, tak jak inni lekarze, będzie myślał, że wszyscy biegacze są nienormalni. Mówią „bieganie jest dla ciebie szkodliwe” i powinieneś przestać. Z racji, że nigdy tego nie potwierdzono, powinniśmy przeanalizować nasze podejście do urazów. Może nadszedł czas by dowiedzieć się, jaki naprawdę wpływ ma bieganie na nasz organizm, aby lepiej się do niego przygotować i pozostać zdrowym.

Niedawno, nagłówki w prasie skupiały się na rozwijających się trendach takich jak bieganie boso, obuwie dla biegaczy oraz ”zastrzeżonym” unikalnym stylu biegania dla każdego. Na szczęście, te nagłówki dały biegaczom powód, by zastanowili się nad swoją techniką biegania. Jednak, gdzieś w natłoku słów, ktoś zapomniał o biegaczach indywidualnych. Kiedy biegacz ściga się z czasem, najważniejsze jest w jaki sposób ciało wykorzystuje swoją podstawę do stabilizacji w płaszczyźnie strzałkowej. Właśnie ta postawa ma największy wpływ na urazy i nasze osiągnięcia.

Co jest przyczyną urazów? Większość biegaczy nie doświadcza traumatycznych wypadków jak spadnięcie z klifu. Biegaczy raczej dotyczą mikrourazy zadawane ciału kilometr po kilometrze. Czasem podkręcamy natężenie wysiłku zbyt szybko, dodajemy dużą ilość wysiłku bez wystarczającego odpoczynku, kontynuujemy mimo bólu i kończymy kuśtykając. Brzmi znajomo? Prawdopodobnie wszyscy jesteśmy winni! Wasze ciała znoszą naszą głupotę, do momentu, kiedy nie mogą już dłużej wytrzymać.

Co jeśli; Częstotliwość, Intensywność i Czas są zbyt wysokie, aby struktura mięśniowo-szkieletowa naszego ciała mogła się zaadaptować? Jeśli szanujemy właściwości mechanizmów zachodzących w tkankach, mamy większe szanse niczego nie uszkodzić. Plan treningowy, który nie jest indywidualnie dostosowany do sportowca lub taki, który ignoruje mechaniczne procesy zachodzące w organiźmie, zwykle jest przyczyną urazów.

Czasem, nie to co robimy ciału jest przyczyną urazów (np. jak ustalenie złego planu treningowego), ale załamanie wewnątrz ciała biegacza. Być może jakiś staw z zmniejszonym zakresem ruchu, wpływa pośrednio na inny staw. Może brak równowagi pomiędzy mięśniami sprawia, że nie mogą one ustabilizować ciała. A może to jakieś zwiotczenie, które zakradło się do ciała, a sportowiec przez wiele lat o nim nie wiedział? Każdy z tych przypadków może działać pojedynczo lub w połączeniu z innymi i poważnie obciążać ciało.

Część 2 wkrótce…