NAJWAŻNIEJSZA JEST TECHNIKA!!!

Przysiad - krok po kroku do perfekcji...

poniedziałek, 16 Kwiecień 2018

Wykonywany ze sztangą, hantlami lub nawet jedynie z masą własnego ciała, przysiad oferuje więcej korzyści niż jakiekolwiek inne ćwiczenie. Wystarczy, że weźmiesz pod uwagę ilość mięśni wykorzystywanych w przysiadzie, by uświadomić sobie, że jest to podstawa wszystkich ćwiczeń!

Wymieniłbym wszystkie mięśnie, które wykorzystujesz wykonując to ćwiczenie, lecz nie będę was zanudzać bardziej niż jest to absolutnie konieczne. Trzeba jednak powiedzieć, że przysiady angażują niemal każdy mięsień w dolnych częściach ciała i bardzo wiele mięśni górnych. Podsumowując, jeśli chcesz, by twoje dolne partie ciała wyglądały naprawdę niesamowicie, musisz wykonywać przysiady!

Rola przysiadu w sporcie… W sporcie, sam ruch przysiadu stanowi podstawę niemal każdej akcji dolnych partii ciała, w tym wyskoków, biegu, podrzutu czy sprintu. Mięśnie używane podczas przysiadu to te same mięśnie, które wybijają cie w górę, gdy chcesz wykonać podskok na boisku do kosza lub sprint gdy chcesz wyjść na prowadzenie wyścigu kolarskiego. Przysiady są podstawą także prawie wszystkich programów treningowych dla sportowców oraz doskonałym narzędziem budującym siłę i masę mięśni. Programy treningowe od dawna opierają się na ciężkich przysiadach, by zwiększyć masę nawet największych chudzielców. Duża ilość powtórzeń przysiadów połączona z dużym obciążeniem i dużą ilością wypijanego mleka, to był trening na długo zanim pojawił się Body Pump.

Przysiady nie są tylko zwyczajnym super-ćwiczeniem. W przysiadzie zawiera się wzorzec najbardziej pierwotnego ruchu człowieka, który jest częścią wielu zadań fizycznych wykonywanych przez nas w ciągu każdego dnia. Od momentu gdy wstajesz rano z łóżka, do momentu gdy wieczorem kładziesz się spać, cały dzień to długa seria przysiadów, przysiadów i jeszcze raz przysiadów. Wyobraź sobie gdy wstajesz z łóżka, gdy schodzisz po schodach, gdy siadasz na krześle, gdy wsiadasz do auta lub wysiadasz z niego, gdy pochylasz się by podnieść swoje dzieci… widzisz teraz co mam na myśli?