HARDCORE TO STAN UMYSŁU…

Wykorzystaj go, by zbudować swoje ciało...

środa, 16 Maj 2018

Więc czym naprawdę jest hardcore? Nie wątpię, że każdy kto pasuje do powyższych opisów wkłada maksymalny wysiłek w to co robi i że kulturystyka jest jego pasją. Są hardcorowcami, ale chodzi o to żeby pokazać, że ty też możesz być hardcorowy, nawet jeśli nie lubisz obcinać rękawków T-shirtów i nie możesz wykonać niektórych ćwiczeń.
Istnieją pewne ćwiczenia, które są lepsze od innych jeśli chodzi o budowanie mięśni i zyskiwanie siły.
Ale jeśli z jakiegoś powodu nie możesz ich wykonywać, nie oznacza to, że jesteś mniej hardcorowy niż ludzie, którzy mogą. Masz taką samą pasję do ćwiczeń i jesteś tak samo poświęcony robieniu wszystkiego co w twojej mocy, by mieć jak najlepsze osiągnięcia.
Właśnie to sprawia, że jesteś hardcorowcem…
Pocięta bokserka i podarte dżinsy to częsty widok na zdjęciach, ale nie ma nic złego w tym, że chcesz wyglądać modnie, gdy trenujesz. Dobry wygląd przed treningiem tak naprawdę motywuje wielu ludzi i pomaga im bardziej wysilić się na siłowni.
Więc jeśli to ci pomaga i jesteś w stanie zrobić wszystko, co trzeba by osiągnąć swoje cele, jesteś hardcorowcem. Kolejną rzeczą, którą trzeba zrozumieć jest suplementacja.
Branie tego samego, co twój ulubiony kulturysta wcale nie oznacza, ze jesteś hardcorowcem. Nie jest to również gra polegająca na tym, że wygrywa ten, kto zażywa więcej suplementów. Są one przeznaczone dla zawowodowych kulturystów. Pod koniec dnia, jeśli nie trenujesz ciężko i nie odżywiasz się odpowiednio, suplementy i tak nie zadziałają tak, jak powinny.
Krzyczenie i nieustanne mruczenie to również coś, czym nie powinieneś się martwić. Niektórzy faceci czują, że muszą to robić, by wykonać maksymalny wysiłek. Mnóstwo facetów robi to również tylko dlatego, żeby zwrócić na siebie uwagę.
Jeśli nie czujesz takiej potrzeby, nie rób tego. Możesz normalnie oddychać i nadal wkładać w ćwiczenia hardcorowy wysiłek, potrzebny by odnieść sukces.
W końcu, jeśli jesteś relatywnie nowy w świecie kulturystyki, powinieneś rozumieć, iż fakt, że nie możesz wycisnąć 160kg na ławce albo 300 na suwnicy NIE oznacza, że nie możesz być hardcorowcem.
Ludzie z reklam są silni, ale kiedyś też zaczynali z tego samego miejsca co ty teraz. Musieli pracować bardzo ciężko, by zyskać siłę.
Chodzi o to, że tym co sprawia, że jesteś hardcorowcem jest samo wkładanie wysiłku w ćwiczenia. Nie musisz osiągać danego poziomu siły, dopóki maksymalnie starasz się być jak najlepszy – i tak jesteś hardcorowcem.

Jesteś hardcorowcem… Mimo, że możesz patrzeć na siebie i nie posiadać wszystkich stereotypowych cech hardcorowego siłacza, nie wątp w siebie. Pracujesz tak samo ciężko jak ci faceci. Jesteś tak samo oddany diecie jak sportowcy z magazynów i stron internetowych. Masz taką samą determinację w kwestii osiągania celów jak hardcorowi faceci na siłowni. Jesteś hardcorowcem i robiąc swoje na siłowni pokazujesz innym, że oni też mogą być hardcorowcami…