BIERZCIE SIĘ DO ROBOTY!

7 strategii rozwijania nawyków ćwiczeniowych...

wtorek, 8 Maj 2018

Mogę szczerze przyznać, że ćwiczę przez całe moje dorosłe życie i pewną część dzieciństwa. W tym czasie moje wysiłki treningowe były stałe, regularne i produktywne. Dzięki temu udało mi się osiągnąć sukces w wielu dyscyplinach sportowych, od pływania poprzez triathlon po kajakarstwo górskie i wspinaczkę.

Jedyną stałą zmienną podczas wielu lat mojej kariery treningowej była ciągła potrzeba poszukiwania nowych sposobów motywowania się do działania. Nigdy nie było mi łatwo wstać na siłownię o 6 rano, ani biegać o 22.00-giej, ale w jakiś magiczny sposób za każdym razem mi się to udawało.

Zalety rutyny treningowej… Całkiem nieświadomie przekształciłem codzienną rutynę treningową w nawyk, a dzisiaj mogę się cieszyć owocami moich wieloletnich starań – nieprzeciętną masą mięśniową, niską zawartością tkanki tłuszczowej, wytrzymałością mięśniową. Świetna kondycja pozwala mi biegać tak szybko jak chcę, nie wspominając o omijaniu szerokim łukiem chorób dręczących moich rówieśników. Wysoki poziom energii i luksus wiedzy jaką posiadam, daje mi wiarę, że będę cieszyć się tymi korzyściami jeszcze długo. Często słyszę określenie; „ale, to takie łatwe dla ciebie”. Mogę was zapewnić, że wcale takie nie jest. Trenowanie nigdy nie staje się łatwiejsze – to kompletna bzdura! Stajesz się jedynie bardziej sprawny fizycznie i pracujesz ciężej. Czuję taki sam dyskomfort jak osoba początkująca, nie mogę złapać oddechu tak samo jak osoba bez kondycji fizycznej, a ciężary są dla mnie tak samo ciężkie jak dla słabszej osoby. Mam po prostu wypracowane większe zdolności treningowe, które pozwalają mi na pracę na wyższym poziomie wydajności. Mimo to, jest to nadal tak samo trudne jak pierwsze kroki. Tak, ten ból mięśni, który pojawia się u osób początkujących po rozpoczęciu nowej rutyny (Opóźniona Bolesność Mięśni lub DOMS), mnie również dopada… i to przynajmniej kilka razy w tygodniu!
Każdy dzień mógłbym wypełnić domowymi pracami lub po prostu oglądać TV, czytać, spać, spotykać się z przyjaciółmi, albo po prostu relaks i zajadanie się chipsami… ale różnica między mną, a osobą niećwiczącą jest taka, że ja po prostu biorę się do roboty. Ćwiczenia stały się moim nawykiem i ważną częścią mojego dnia, tak samo jak jedzenie, spanie czy oddychanie.
Najtrudniejsze w ćwiczeniach jest ruszenie się z kanapy, przejście przez drzwi wejściowe albo odejście z miejsca, do którego zostałeś przyciągnięty przez niewidzialne siły grawitacyjne, które chcą powstrzymać cię przed poprawieniem kondycji fizycznej i zachowaniem zdrowia. Gdy już stamtąd uciekniesz, cała reszta będzie łatwa… w miarę.

Strategia działania; W jaki sposób stworzyć rutynę, która w końcu stanie się nawykiem? Cóż, mam kilka sugestii, które mogą wam pomóc. Pamiętaj jednak, że potrzeba 3-6 miesięcy skoncentrowanego, regularnego wysiłku, by dana czynność stała się naszym nawykiem, więc nie spodziewaj się żadnych szybkich zmian. Z pewną dozą regularności i dyscypliny, przyzwyczajenie się do ćwiczeń staje się możliwością, a rozwinięcie umiejętności automotywacji jest na wyciągnięcie ręki… musimy tylko przebrnąć przez kilka pierwszych miesięcy…
1.Wybierz cel…
Dlaczego chcesz poprawić swoją sprawność fizyczną? By pozbyć się zbędnych kilogramów, wyglądać dobrze na plaży, nosić ciuchy w mniejszym rozmiarze, poprawić swoje zdrowie, nabrać siły? Zapisz sobie ten cel na kartce. Pokaż innym, mów o nim ludziom, wyjaśnij im, co próbujesz osiągnąć. To ćwiczenie ma za zadanie sprawić, że skoncentrujesz się na swoim celu. Każdy opuszczony trening albo każdy dzień z pominięciem planu zdrowej diety oddala cię od osiągnięcia celu. Pamiętaj, by cel był realistyczny i osiągalny w rozsądnym przedziale czasowym. Jeśli to konieczne, rozbij główny cel na „mikro” cele, które będziesz mógł regularnie odhaczać na liście, jako wykonane.