NIE DAJ SIĘ OSZUKAĆ…

10 błędów popełnianych przez kobiety w kwestii odżywania i fitnessu...

poniedziałek, 23 Lipiec 2018

Chcesz osiągnąć większy sukces w fitnessie? Nie popełniaj więcej tych 10 błędów – wydają się częściej dotyczyć kobiet, a media, chwilowe trendy, itp. tylko je nasilają. Trudno je wykluczyć...

Od lat specjalizuję się w fitnessie i odżywianiu mężczyzn, ale z biegiem lat coraz większa liczba koleżanek, znajomych i potencjalnych klientek płci pięknej zaczęła szukać u mnie porad i wskazówek. Biorąc pod uwagę potrzeby treningowe i cele, warto na początku wykluczyć powtarzające się błędy…
Te same błędne przekonania dotyczą zapewne i mężczyzn, ale wydają się być bardziej popularne wśród kobiet. Media, nowe trendy i magazyny o modzie tylko je nasilają, równocześnie beztrosko udzielając porad na temat fitness – w ten sposób te błędy zakorzeniają się w kobiecej psychice i stają się niezwykle trudne do zwalczenia.


1. Muszę schudnąć… Kiedy mówimy o fitnessie i odżywianiu, kobiety wypowiadają te słowa najczęściej. To prawda, że wiele osób z nadwagą (zarówno kobiet jak i mężczyzn) musi zrzucić parę lub więcej kilogramów ze względów zdrowotnych. Jednak najczęściej osoby, które mówią, że muszą zrzucić kilka kilogramów, tak naprawdę chcą pozbyć się tkanki tłuszczowej.
Jeśli waga idzie w dół, czy nie jest to związane z utratą tkanki tłuszczowej? Niekoniecznie. Dla wielu, plan ćwiczeń, który zawiera trening kardio i oporowy, zwiększa masę mięśniową eliminując tkankę tłuszczową.
Ogólny efekt to silniejsza, wzmocniona sylwetka – przy czym masa ciała może pozostać niezmieniona, a nawet się zwiększyć. Zatem obsesja na punkcje cyfr na wadze jest bezpodstawna; każdy może poprawić wygląd, zwiększyć sprawność fizyczną i wyeliminować niechcianą tkankę tłuszczową, utrzymując stałą wagę. Należy się zatem skupić na połączeniu pomiarów tkanki tłuszczowej w miejscach problematycznych i na swoim odbiciu w lustrze.


2. Przytyłam kilogram! Cyfry na wadze nie mają dużego znaczenia na krótką metę. Słyszę zbyt wiele kobiet naprawdę martwiących się wahaniami wagi o 1-2 kilogramy masy ciała. Istnieje wiele czynników, które mogą spowodować niewielki wzrost wagi, a nie mają nic wspólnego z „tyciem”. Nie ma zatem powodu do paniki. Dla przykładu każdy powinien ważyć się każdego dnia o tej samej porze, ponieważ występuje znaczna różnica pomiędzy porannym ważeniem na czczo, a ważeniem po obiedzie.
Ilość wody w organizmie także odpowiada za niewielkie wahania wagi, a to również nie ma nic wspólnego z trwałym przybraniem dodatkowych kilogramów.


3. Przechodzę na dietę ………………..Dla wielu kobiet, słowo ‘dieta’ narzuca dwa cieszące się złą sławą skojarzenia: wyrzeczenia i termin końcowy. Niezależnie od tego czy jest to dieta grejpfrutowa, dieta Atkinsa, czy inne diety prezentowane w magazynach o modzie (to właśnie dlatego są magazynami o modzie, a nie magazynami o zdrowiu), dieta wymaga wyrzeczeń. Diety wymuszają na tych osobach, które na nią przechodzą, żeby porzuciły swoje ulubione pokarmy, wytrzymały intensywny głód, a nawet mieszankę tych dwóch, co zwykle prowadzi do ogromnego pragnienia jedzenia i do jeszcze większego zaspokojenia głodu.
Drugą rzeczą, której wymaga dieta jest data końcowa, czyli dzień kiedy piekielne wyrzeczenia się nagle kończą. Zatem po wycieczce w przerwie wiosennej, szkolnym zjeździe czy uroczystości ślubnej, wiele kobiet przybiera na wadze więcej niż przed dietą. Wszystko dlatego, że po długotrwałej diecie mają wrażenie, że mogą znów jeść wszystko co lubią – i tak tydzień beztroskiego jedzenia zmienia się w miesiąc, rok.
Sposób na uniknięcie tej pułapki to rozwinięcie zdrowych nawyków żywieniowych, zamiast ulegania dietom cud. Jedz pokarmy bogate w składniki odżywcze w małych, częstych porcjach, tak by zarazem być najedzoną i umieć panować nad porcjami, a tym samym cieszyć się jedzeniem, które naprawdę lubisz.