PODCIĄGANIE – PIĘĆ ODMIAN…

Korzystaj z możliwości jakie daje ci natura...

piątek, 11 Maj 2018

W czasach kosztownych siłowni, ogromnych korporacji, internetu, tv i filmów reklamowych łatwo zapomnieć, że ćwiczenia nie zawsze były tak skomplikowane, na jakie teraz wyglądają. Tak naprawdę w ciągu ostatnich 20 lat zaczęły się pojawiać takie siłownie, jakie znamy dzisiaj: z obfitością ekspertów, guru i sprzedawców, którzy zawsze w jakiś przemyślany sposób próbują zaangażować nas w nowy przemysł.

ISTOTA TRENINGU…Ja, jak i wielu innych, wpadłem w tą pułapkę. Zapisałem się na siłownię, zapłaciłem za członkostwo, zaufałem błyszczącym maszynom. Nie osiągałem wyników i zorientowałem się, że zacząłem poświęcać więcej uwagi programom w telewizji na temat ćwiczeń, które wykonywałem. Zdecydowanie coś poszło nie tak.
Istota tego, czym kiedyś było ćwiczenie, została utracona. Pomyślałem, że nadszedł czas, by powrócić do prostoty – do ćwiczeń, które działają i do podstawowych ruchów, które czynią nas ludźmi.
W tym samym czasie bliski przyjaciel zaprosił mnie na lekcję gimnastyki dla dorosłych; na, jak to określił –  „pokaz, jak powinny wyglądać ćwiczenia”. Nie mylił się…
Na zajęciach młodzi ludzie i dorośli korzystali ze sprzętu tak mało skomplikowanego jak drążek do podciągania i przestrzeń na podłodze. Wykonywali ćwiczenia, których nawet nie mogłem pojąć i mieli cudowne sylwetki.
Nie muszę chyba mówić, że czułem się zawstydzony i zły, że inwestowałem pieniądze w członkostwo na siłowni, które nie dawało mi żadnych korzyści. Następnego poszukałem w internecie drążka do podciągania, zamówiłem i czekałem na dostawę.
Nadal pamiętam dzień, w którym mi go dostarczono. Czułem się częścią rewolucji i mimo, że tylko ja byłem w nią zaangażowany, byłem bardzo podekscytowany. Wyrwałem swój los z rąk korporacji i było to wspaniałe uczucie.
Drążek został zamontowany i próbowałem po raz pierwszy się podciągnąć. Było to trudniejsze niż myślałem, ale nie poddawałem się. Każdego dnia spędzałem trzydzieści minut ćwicząc podciąganie, na tyle różnych sposobów, ile tylko potrafiłem wymyślić. Szybko osiągnąłem osobisty cel, czyli dziesięć idealnych powtórzeń i nigdy nie oglądałem się za siebie.
Minęło pięć lat odkąd po raz pierwszy skorzystałem z drążka do podciągania. Jestem silniejszy niż kiedykolwiek, bardziej wysportowany i mam odpowiednią sylwetkę, która tego dowodzi.
Na koniec spójrzmy na pięć wybranych przez mnie najlepszych odmian podciągania się na drążku. Niektóre są łatwe, niektóre trudne, ale wszystkie zmienią twoją sylwetkę i pokażą, jak efektywne mogą być proste ruchy.